Polifarmacja: jak unikać zagrożeń związanych z nadmiarem leków

utworzone przez | 11.05.2026 | Zdrowie i dobrostan

Polifarmacja – kiedy przyjmujesz za dużo leków i suplementów? Zrozum ryzyko i zadbaj o swoje zdrowie!

Zastanawiasz się, czy polifarmacja – czyli przyjmowanie za dużo leków i suplementów – to problem, który może dotyczyć również Ciebie? W dzisiejszych czasach, gdy medycyna pozwala nam żyć dłużej i aktywniej, często korzystamy z różnych preparatów, aby kontrolować przewlekłe schorzenia. Tabletkę na nadciśnienie, inną na ból głowy, suplement na odporność, ziołową herbatkę na trawienie… I zanim się obejrzysz, Twoja apteczka przypomina mały sklepik. Ale czy wiesz, że to pochopne łączenie różnych preparatów, często bez wiedzy o mechanizmach ich działania i wzajemnych interakcjach, może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych?

Co to jest polifarmacja i dlaczego przyjmujemy za dużo leków i suplementów?

Polifarmacja, nazywana również politerapią czy polifarmakoterapią, to termin określający sytuację, w której pacjent przyjmuje wiele leków jednocześnie. Ryzyko wystąpienia niekorzystnych efektów ubocznych jest poważne, gdy bierzesz pięć i więcej leków w tym samym czasie. Eksperci Narodowego Funduszu Zdrowia podkreślają, że niepożądane działanie leków występuje u połowy takich pacjentów i przewyższa potencjalny efekt terapeutyczny. Samo przyjmowanie pięciu i więcej leków nie musi być niebezpieczne, jeśli odbywa się pod ścisłą kontrolą lekarza lub farmaceuty. Problem pojawia się, gdy ta kontrola zanika, zwiększając występowanie niezamierzonych oddziaływań lek – lek lub lek – pożywienie. Taki stan, czyli niewłaściwa terapia składająca się z wielu leków, nosi nazwę polipragmazji.

Niekontrolowana polipragmazja to niestety zjawisko powszechne, a jej przyczyny są złożone i leżą zarówno po stronie pacjentów, jak i systemu opieki zdrowotnej. Polacy należą do narodów chętnie sięgających po leki – jak wynika z raportu GUS „Ochrona zdrowia w gospodarstwach domowych w 2013 roku”, ponad 75% z nas stosuje przynajmniej jeden z leków lub suplementów diety, a wśród kobiet odsetek ten wynosi aż 81,8%. Wśród emerytów i rencistów jest to jeszcze więcej, bo 93,3%. Nic więc dziwnego, że problem wielolekowości jest w Polsce tak widoczny.

Do najczęstszych przyczyn polipragmazji zalicza się ignorowanie zaleceń lekarza oraz pochopne łączenie różnych preparatów bez znajomości mechanizmów ich działania i występujących między nimi interakcji. Co więcej, problem dotyczy nie tylko leków na receptę, ale także tych bez recepty, suplementów diety, a nawet preparatów ziołowych, w tym herbat. Wszystkie te substancje mogą wchodzić w wzajemne interakcje, osłabiając lub potęgując swoje działanie, co czyni terapię nie tylko nieskuteczną, ale wręcz niebezpieczną.

Kto powinien szczególnie uważać na polifarmację?

Choć polifarmacja może dotknąć każdego, to najbardziej narażone są osoby po 65. roku życia. Seniorzy często obciążeni są wieloma współistniejącymi chorobami, a co za tym idzie – przyjmują wiele leków. Według danych NFZ, aż 1/3 Europejczyków po 65. roku życia stale bierze pięć i więcej różnych medykamentów. W Polsce takich osób jest niestety rekordowo dużo – aż 1,6 miliona! W tej grupie ponad 550 tysięcy pacjentów w wieku 65+ przyjmuje pięć i więcej leków dłużej niż przez pół roku. Co ciekawe, więcej leków od nas biorą seniorzy w Portugalii i w Czechach, ale znacznie mniej – Szwajcarzy, Chorwaci i Słoweńcy.

Polscy seniorzy zazwyczaj stale przyjmują leki na receptę, a dodatkowo często sięgają po te kupowane samodzielnie, kierując się reklamami czy poradami znajomych. To właśnie w tej grupie wiekowej nierzadko dochodzi do niebezpiecznych interakcji i działań niepożądanych, które mogą prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia, dodatkowych hospitalizacji, a w najtragiczniejszych scenariuszach – nawet do zgonów. Pamiętaj, że z wiekiem maleją zdolności kompensacyjne organizmu. Ten sam lek, w tej samej dawce, znacznie częściej wywoła działania niepożądane u 60-latka niż u 40-latka.

Przyczyny nieracjonalnego stosowania leków – spojrzenie na system i pacjenta

Jak już wspomnieliśmy, przyczyn nieracjonalnego stosowania leków jest wiele. Część z nich leży po stronie lekarzy, część po stronie pacjentów, a część – niestety – po stronie całego systemu opieki zdrowotnej.

Nie każdy lekarz ma pełną wiedzę o wszystkich potencjalnych interakcjach leków. Dużą bolączką naszego systemu jest także brak odpowiedniego przepływu informacji. Kardiolog może nie zdawać sobie sprawy, jakie leki zaordynował wcześniej pacjentowi ortopeda, a na koniec o żadnym z tych leków może jeszcze nie wiedzieć lekarz rodzinny. Nietrudno wtedy o sytuację, gdy kolejny lekarz zaleci pacjentowi ten sam lub zbliżony lek – pod inną nazwą, a nieświadomy tego pacjent będzie przyjmował całkowicie nieracjonalnie dwa leki z tej samej grupy. Bywa też, że kolejny lek służy jedynie zwalczaniu działań niepożądanych poprzedniego medykamentu, co również spełnia klasyczne warunki leczenia nieracjonalnego.

Istnieje także szereg przyczyn leżących po stronie pacjentów. Wszechobecna reklama leków dostępnych bez recepty (OTC), połączona z brakiem wiedzy pacjentów na temat rzeczywistego składu i działania tych leków, to mieszanka wybuchowa. Weźmy popularny paracetamol – znajdziemy go w lekach reklamowanych jako specyfiki od bólu głowy, na przeziębienie czy łagodzące pierwsze objawy grypy. W efekcie, choć jest to bezpieczny lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy, stosowany nawet u niemowląt, o jego przedawkowanie wcale nietrudno. Wielu pacjentów myśli, że skoro jeden lek gwarantuje skuteczne leczenie, to równoczesne przyjęcie dwóch powinno dać jeszcze lepszy efekt… Nic bardziej mylnego! Przedawkowanie paracetamolu może być niezwykle niebezpieczne.

POLECANE  Jak dbać o zdrowie poznawcze w codziennym życiu

Konsekwencje polifarmacji – nie tylko zdrowie, ale i koszty

Bezpośrednią konsekwencją nadmiernego spożycia leków są oczywiście koszty. Jak już wspomniano, Polacy należą do największych konsumentów leków w Europie. Nawet jeśli wydatki ponoszone są z prywatnych kieszeni, to szkoda tych środków, bo niejednokrotnie mogłyby być wydane ze znacznie większą korzyścią.

Jednak znacznie poważniejsze są realne następstwa zdrowotne. Polipragmazja wiąże się z ryzykiem:

  • Interakcji między lekami – mogą wzmacniać lub osłabiać swoje działanie, prowadząc do nieprzewidzianych skutków. Na przykład, połączenie co najmniej dwóch leków z grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych (jak ibuprofen i ketoprofen) może doprowadzić do poważnych problemów w obrębie żołądka, a nawet do powstania wrzodów. Może również wzrosnąć ciśnienie krwi i dojść do zwiększonego rozrzedzenia krwi. Ryzykowne jest także łączenie NLPZ z antydepresantami typu SSRI, SNRI lub doustnymi glikokortykosteroidami.
  • Niepożądanych działań lekowych – ich ryzyko rośnie wykładniczo z każdym kolejnym zażywanym preparatem.
  • Pogorszenia stanu zdrowia – zwłaszcza u osób starszych, może to prowadzić do upadków i ich konsekwencji, a także pogorszenia stanu psychicznego.
  • Zmniejszonej skuteczności terapii – jeśli leki wchodzą w interakcje, mogą wzajemnie znosić swoje działanie.
  • Dodatkowych hospitalizacji, a nawet zgonów.

Ponadto, im więcej leków stosujesz, tym trudniej jest Ci prowadzić systematyczne leczenie. Problemy finansowe związane z zakupem wielu specyfików, ale też czysto praktyczne trudności z pamiętaniem o odpowiednich dawkach i porach, mogą prowadzić do pogorszenia przestrzegania zaleceń terapeutycznych.

Polifarmacja w praktyce – konkretne przykłady

Istnieją schorzenia, w których leczenie szczególnie często prowadzone jest nieracjonalnie. Pacjenci cierpiący na artropatie (choroby stawów) niezwykle chętnie sięgają po leki przeciwbólowe, zwłaszcza z grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych. Tymczasem ibuprofen, naproksen czy diklofenak to leki obarczone znacznym ryzykiem powikłań ze strony przewodu pokarmowego, szczególnie u starszych pacjentów, mimo że są dostępne powszechnie bez recepty.

Są również takie leki, które nadużywamy szczególnie często. Przykładem mogą być leki na zaparcia – pacjenci chętnie sięgają po nie, zamiast zwiększyć objętość wypijanych płynów oraz aktywność fizyczną. Sprawa wydaje się banalna, ale konsekwencje nadużywania leków na zaparcia nie ograniczają się tylko do „rozleniwiania się” jelit – mogą one wywoływać bóle brzucha, a nawet poważne zaburzenia elektrolitowe.

Szczególnie często niewłaściwie stosowane są leki o silnym potencjale uzależniającym. Należą do nich leki nasenne i uspokajające, zwłaszcza z grupy benzodiazepin. I choć na straży pacjenta powinien tu stać fakt, że są to leki wydawane wyłącznie na receptę, wielu lekarzy nie zdaje sobie sprawy, że już po wybraniu jednego opakowania takiego leku pacjent może rozwinąć silną zależność fizyczną i psychiczną. W wyniku tego będzie się domagał kolejnych recept, a nie mogąc zdobyć leku drogą legalną – będzie posuwał się do nacisków na farmaceutę, aby ten wydał lek bez wymaganej recepty. W takich sytuacjach, apelem do farmaceutów jest: „nie ulegajcie Państwo takim prośbom, bo spełniając prośbę pacjenta, wyświadczacie mu w rzeczywistości niedźwiedzią przysługę!”

Istotny udział w problemie polipragmazji mają ostatnio także suplementy diety. Chociaż teoretycznie powinny one zawierać substancje, które naszej diecie nie są obce, z różnych powodów tak się jednak nie dzieje. W efekcie pod tym terminem kryją się nierzadko leki lub substancje do nich niezwykle zbliżone. Oznacza to, że podobnie jak „zwykłe” leki, suplementy mogą wchodzić w interakcje z innymi substancjami leczniczymi czy pożywieniem – przykładem może być choćby zawarte w wybranych suplementach diety ziele dziurawca – oraz posiadać swoje działania niepożądane. Niestety, o tym wszystkim milczą reklamy, które przedstawiają je jako środki o niezwykłej wprost skuteczności, ani słowa nie wspominając o możliwych działaniach niepożądanych.

Jak zapobiegać polipragmazji? Wskazówki na wagę zdrowia

Aby dbać o swoje zdrowie i bezpieczeństwo, a przy okazji zaoszczędzić pieniądze, warto pamiętać o kilku zasadach, które pomogą Ci uniknąć pułapek polifarmacji:

  1. Zawsze konsultuj się z lekarzem lub farmaceutą: Jeśli przyjmujesz już leki, nie kupuj samodzielnie dodatkowych preparatów bez recepty, w tym suplementów diety czy herbatek ziołowych. Mogą być skuteczne, ale dla Ciebie najistotniejsze jest, jak zadziałają z medykamentami, które już bierzesz.
  2. Nie ufaj bezkrytycznie: Nie kieruj się opiniami przyjaciół, rodziny czy sąsiadów. Nie wierz też bezkrytycznie reklamom suplementów. Ich działanie nie jest identyczne u każdego i zależy od indywidualnej sytuacji zdrowotnej konkretnego pacjenta. Pamiętaj, że suplementy diety, mimo łagodnego wizerunku, mogą mieć realny wpływ na organizm i wchodzić w interakcje.
  3. Zadawaj pytania: W czasie konsultacji z lekarzem lub farmaceutą pytaj o wszystkie niejasności dotyczące przyjmowania leków. Upewnij się, że dokładnie zrozumiałeś, o jakich porach dnia i w jaki sposób masz przyjmować zapisane leki.
  4. Rygorystycznie przestrzegaj zaleceń: Trzymaj się wytycznych lekarza bardzo rygorystycznie.
  5. Czytaj ulotki: Zawsze czytaj ulotki wykupionych leków. To skarbnica informacji o dawkowaniu, możliwych interakcjach i działaniach niepożądanych.
  6. Zgłaszaj pogorszenie samopoczucia: Jeśli lek spowoduje pogorszenie samopoczucia, zawsze zgłaszaj ten fakt lekarzowi. Lekarz niekoniecznie zaordynuje odstawienie leku na stałe, może np. zmienić dawkę lub porę przyjmowania.
POLECANE  Jak poprawić jakość nocnego odpoczynku? Odkryj skuteczne nawyki!

Warto wiedzieć, że istnieje istotna różnica między polipragmazją a wielolekowością. Niekiedy lekarze celowo przepisują pacjentowi kilka leków – ma to wywołać konkretny efekt, np. wzmocnić działanie jednej z substancji (tzw. synergizm hiperaddyacyjny) i przyspieszyć powrót chorego do zdrowia. Wówczas mówimy o wielolekowości, która jest terapią bezpieczną dzięki indywidualnemu dostosowaniu do potrzeb konkretnego pacjenta. Polipragmazja to natomiast niewłaściwa, niekontrolowana wielolekowość.

Polska w walce z polifarmacją – co już robimy, a co jeszcze przed nami?

Problem polifarmacji, dotykający przede wszystkim pacjentów w wieku podeszłym, jest narastającym wyzwaniem, które w wielu krajach próbuje się rozwiązać zarówno na poziomie lokalnym, jak i centralnym. Świadomość tego narastającego problemu wśród europejskich decydentów doprowadziła do tego, że w ramach 3. Programu Zdrowotnego Komisji Europejskiej sfinansowano naukowy Projekt SIMPATHY (Stimulating Innovation Management of Polypharmacy and Adherence in The Elderly – Stymulowanie Innowacyjnego Zarządzania Polifarmakoterapią i Przestrzeganiem Zaleceń Terapeutycznych Wśród Osób Starszych). Polska, reprezentowana w tym projekcie przez Zakład Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, aktywnie uczestniczy w poszukiwaniu najlepszych rozwiązań.

W ramach Projektu SIMPATHY podejmowane są kompleksowe działania zmierzające do zapobiegania polipragmazji i poprawy przestrzegania zaleceń terapeutycznych wśród osób starszych. Analizowane są słabe i mocne strony danych systemów opieki zdrowotnej pod kątem możliwości wprowadzenia zmian ograniczających zakres polipragmazji, a także budowane i upowszechniane są narzędzia, które mają na celu wprowadzenie pożądanych zmian w praktyce.

Wyniki badań przeprowadzonych przez łódzkich naukowców wskazują, że w kwestii polipragmazji wiele jest jeszcze w Polsce do zrobienia. Brakuje polskich wytycznych zapobiegania polipragmazji, a oprócz wysiłków podejmowanych przez nieliczne środowisko geriatryczne, jedynie opieka farmaceutyczna, z trudem rozwijająca się w naszym kraju, stawia sobie podobne cele. Dobrze zatem, że dzięki Projektowi SIMPATHY udało się zorganizować interdyscyplinarne Sympozjum Naukowe „Jak ograniczyć polipragmazję wśród osób starszych?” w Krakowie, gdzie eksperci i pacjenci wspólnie zastanawiali się nad tym palącym problemem.

Profesor Tomasz Kostka, konsultant krajowy do spraw Geriatrii, zwrócił uwagę, że liczba geriatrów (około 340) i łóżek geriatrycznych (około 700) w Polsce jest kilku-, a nawet kilkunastokrotnie mniejsza w porównaniu ze średnią europejską. Determinuje to ograniczoną dostępność do świadczeń. Profesor Tomasz Grodzicki dodał, że w Polsce co czwarta osoba starsza zażywa osiem leków i więcej, a im więcej leków, tym większe ryzyko szkodliwych interakcji. Podkreślił również, że aktualne wytyczne kliniczne podpowiadają, jak leczyć pojedyncze choroby, ale nie jak leczyć chorych, zwłaszcza osoby starsze charakteryzujące się wielochorobowością. Odstawienie leku wiąże się więc dla lekarza z realnym ryzykiem, często trudnym do obrony wobec istniejących zaleceń, na co tylko czekają prawnicy.

W ramach analizy PESTEL (politycznych, ekonomicznych, socjalnych, technologicznych, prawnych) dotyczących polifarmacji w Polsce, eksperci wskazali na fragmentację systemu opieki zdrowotnej, brak wewnętrznej łączności teleinformatycznej między placówkami oraz niedostateczną edukację personelu medycznego i społeczeństwa jako kluczowe bariery. Wzmocnienie praw pacjentów i wprowadzenie wytycznych unijnych w zakresie polifarmacji to szanse na poprawę sytuacji.

Rola farmaceutów w rozwiązywaniu problemu polifarmacji w Polsce

Wiele wskazuje na to, że w rozwiązaniu problemu polipragmazji istotną rolę będą mieli do odegrania – tak w Polsce, jak i w innych krajach Europy – farmaceuci. „Pieśń przyszłości” to opieka farmaceutyczna korzystająca z możliwości, jakie daje elektroniczny obieg informacji. Dostęp do pełnej, elektronicznej historii uzyskiwania i realizacji przez danego pacjenta recept umożliwi farmaceucie z jednej strony wychwycenie przypadków nieprzestrzegania zaleceń terapeutycznych, a z drugiej strony – dokonanie pełnego przeglądu lekowego, ze wskazaniem na leki potencjalnie niepotrzebne, czy wręcz niebezpieczne. Niestety, wymaga to sprawnego działania systemu elektronicznej recepty i elektronicznego konta pacjenta, a na dzień dzisiejszy nadal nam do tego daleko.

Co zatem w celu zapobiegania polipragmazji wykonać może farmaceuta w aptece otwartej już dzisiaj? Nie pozostaje mu nic innego, jak wykazywać się czujnością i podjąć interwencję w przypadku wychwycenia przepisania przez lekarza pacjentowi leków, których w żadnej mierze łączyć nie należy. To samo dotyczy zresztą prób wykupienia przez pacjenta suplementu diety, który nie powinien być stosowany razem z przepisanymi lekami. Niestety, zadanie to jest trudne, bo trzeba się liczyć z tym, że ani pacjent, ani lekarz często za taką poradę nie będą wdzięczni.

Mimo to, od czegoś zmiany trzeba zacząć. I dobrze jest korzystać z doświadczeń innych, próbując uniknąć błędów. Polifarmacja to poważne wyzwanie, ale świadomość jej istnienia i aktywne działania ze strony pacjentów, lekarzy oraz farmaceutów mogą znacząco poprawić bezpieczeństwo i skuteczność terapii. Pamiętaj, Twoje zdrowie jest w Twoich rękach – zadbaj o nie z rozwagą!