Jak dbać o zdrowie psychiczne prowadząc własny biznes

utworzone przez | 30.03.2026 | Psychologia i emocje

Jak dbać o zdrowie psychiczne, prowadząc własny biznes?

Prowadzenie własnego biznesu to dla wielu spełnienie marzeń – niezależność, realizacja pasji, budowanie czegoś od podstaw. Widzimy na LinkedIn’ie te wszystkie historie sukcesu, wykresy wzrostu i uśmiechnięte twarze właścicieli firm. Ale czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak dbać o zdrowie psychiczne, prowadząc własny biznes? Za błyszczącą fasadą sukcesu często kryje się ogromna presja, stres i emocjonalne wyzwania, o których mało kto chce mówić głośno. To ciemna strona przedsiębiorczości, która potrafi odcisnąć piętno na życiu, zdrowiu i relacjach.

Dziś, wbrew powszechnej tendencji do unikania trudnych tematów, pochylimy się nad kwestią zdrowia psychicznego przedsiębiorców. Dlaczego jest ono tak często pomijane? Co tak naprawdę wpływa na naszą psychikę, gdy prowadzimy firmę? Jakie konsekwencje to niesie i co najważniejsze – co możemy z tym zrobić, aby zadbać o siebie, nie rezygnując z ambicji i rozwoju biznesu? Ten materiał to osobista perspektywa, doświadczenia i wnioski, które mogą paradoksalnie znacznie bardziej zwiększyć kondycję Twojej firmy niż wszystkie strategie razem wzięte.

Dlaczego zdrowie psychiczne przedsiębiorcy jest tematem tabu?

Zauważ, jak często w programach rozwojowych dla firm skupiamy się na procesach, strategiach, wynikach. Mamy tendencję, by udawać, że temat zdrowia, a zwłaszcza zdrowia psychicznego, zwyczajnie nie istnieje. Traktujemy go jako prywatny problem każdego człowieka, z którym współpracujemy. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że osoby wdrażające te zmiany – właściciele firm – w dzisiejszych czasach zmagają się z mnóstwem trudności, w tym również ze zdrowiem psychicznym.

Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze, w biznesie nie ma miejsca na słabości. Biznes to walka, udowadnianie, kto jest silniejszy, kto ma lepszy produkt, kto lepiej obsłuży klientów. Nikt nie chce pokazywać, że przeżywa ciężki czas, ma problemy czy momenty beznadziei. Wszystkie trudności są przeżywane w ciszy. Poza tym, nikt nie współczuje przedsiębiorcom – w końcu „mają się dobrze, mają gdzie mieszkać, mają pieniądze, wszystko jest okej. Gdyby byli w roli prawdziwego Kowalskiego, to by dopiero zobaczyli, jak jest”.

Prawdziwy Kowalski zazwyczaj nie zdaje sobie jednak sprawy z ogromnego stresu i wysiłku, z jakim wiąże się rola ludzi, którzy napędzają PKD tego kraju, dają pracę, dzięki którym gospodarka idzie do przodu, a rodziny mają co włożyć do garnka. To jest naprawdę duży, ogromny problem, który przydarza się większości osób prowadzących firmy. Moja teza jest taka, że większość problemów firm, z którymi stykamy się jako firma doradcza, jest właśnie związana ze zdrowiem psychicznym szefa.

Co tak naprawdę wpływa na zdrowie psychiczne przedsiębiorcy?

Wyobraź sobie teraz, że masz coś do pisania pod ręką. Może to być zeszyt, telefon, obojętnie. Przeczytam Ci kilka różnych zdarzeń i sytuacji, które mogą bardzo istotnie wpływać na Twoje zdrowie, w tym psychiczne. Zaznaczaj, czy dana sytuacja Cię dotyka, a na koniec policzysz, ile z nich jest Twoim udziałem.

  • Terminy i presja czasu
  • Brak płynności finansowej
  • Odejście kluczowego pracownika
  • Konflikty w zespole
  • Trudny klient
  • Brak czasu dla rodziny
  • Poczucie osamotnienia w decyzjach
  • Niepewność jutra
  • Kłopoty ze snem
  • Problemy osobiste
  • Zbyt duża odpowiedzialność
  • Strach przed porażką
  • Ciągłe poszukiwanie nowych zleceń
  • Potrzeba ciągłego uczenia się i adaptacji
  • Brak jasnej strategii
  • Wyczerpanie fizyczne
  • Niewłaściwa dieta
  • Brak ruchu
  • Nadmierne picie kawy/energetyków
  • Niska samoocena
  • Brak sensu w działaniu
  • Uczucie, że „to wszystko za dużo”
  • Chroniczny stres
  • Ataki paniki
  • Problemy z koncentracją
  • Trudności w podejmowaniu decyzji
  • Poczucie, że musisz udawać, że wszystko jest w porządku
  • Brak kogoś, z kim możesz szczerze porozmawiać
  • Rozczarowanie sobą
  • Wyrzuty sumienia
  • Poczucie winy
  • Brak perspektyw na przyszłość
  • Nadmierna kontrola
  • Trudności w delegowaniu
  • Obawa przed oddaniem sterów
  • Izolacja społeczna
  • Zaniedbywanie hobby
  • Brak wakacji/urlopu
  • Utrata radości z życia
  • Poczucie, że „żyjesz w złotej klatce”

To tylko 40 przykładów, a można by ich wymienić znacznie więcej. Jeżeli przy co najmniej 20 z nich powiedziałeś „tak, zdarza mi się”, to witaj w klubie przedsiębiorców. Te problemy powodują chroniczny stres, mogą prowadzić do zaburzeń psychicznych, a nawet do ataków paniki. Znam historię klienta, który doświadczył ataku paniki i na chwilę stracił kontakt z rzeczywistością, jadąc samochodem z dziećmi z tyłu. Zabrał się za swój problem dopiero wtedy. Ten stres, wzajemnie się napędzający, w połączeniu z potrzebą improwizacji i ukrywania trudności, sprawia, że życie przedsiębiorcy to naprawdę duży, ogromny, wielki problem.

Problemy firm, a problemy ze zdrowiem psychicznym szefa

Bardzo często firmy, do których trafiają konsultanci, mają wieloletnie zaniedbania – strategiczne, procesowe, czy te omawiane w różnych podcastach. Często okazuje się, że te zaniedbania nie wynikają z celowego działania czy odwracania wzroku. To po prostu efekt tego, że przedsiębiorca de facto próbował zwyczajnie przeżyć. Kiedy już udało mu się dotrzeć do jakiegoś etapu, musiał odpocząć, skorzystać z życia, trochę odetchnąć i wrócić do świata żywych albo naprawić problemy ze swojego życia prywatnego, które rozwój biznesu spowodował.

POLECANE  Jak przewlekły stres wpływa na organizm i jak go ograniczyć

Problemy psychiczne właściciela przekładają się na wiele aspektów firmy. Wpływają na to, jak traktuje współpracowników, jakie decyzje podejmuje – często irracjonalne. Ktoś nie wytrzymał, miał dosyć, żyje w złotej klatce.

Przychodzą mi na myśl dwie historie. Jedna to klasyczny scenariusz sukcesji: właściciel, choć już stary, nie potrafi oddać sterów biznesu dzieciom. Wtrąca się, chce podejmować decyzje, bo jego ogromna wartość jest postrzegana tylko w murach tej firmy. Kiedy ją opuszcza, czuje się coraz mniej sprawny, ma mniej znajomych, nie ma co robić. Nie potrafi się od firmy uwolnić, niemal jak w syndromie sztokholmskim.

Inny przypadek to przedsiębiorca, który przez 15 lat próbował zbudować kadrę zarządzającą. Zatrudniał dyrektorów, by odciąć się od biznesu i zająć zdrowiem, ale nie potrafił. Tak bardzo nimi mikro zarządzał, tak wiele wymagał, że wszyscy odchodzili. Finał? Firma została zamknięta, a jemu wszystko zabrano. Na szczęście zdążył zabezpieczyć majątek dla dzieci, ale spędził 20-30 lat życia tylko po to, żeby na końcu wszystko położyć. Dlaczego? Bo w odpowiednim momencie nie zadbał o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne.

Przedsiębiorcy, którzy nie dbają o swoje zdrowie, są jak kometa – cieszą się, że świecą, lecąc w atmosferze. Jest to efektowne i piękne, ale nie wiedzą, że jednocześnie się spalają, i do Ziemi nic nie doleci.

Nasze doradztwo sprzedażowe i marketingowe działa, i nie działa jednocześnie. Działa, bo warsztat z konsultantem jest dla wielu przedsiębiorców jednym z niewielu momentów, kiedy mogą się odciąć od problemów i szczerze porozmawiać z kimś, kto rozumie ich perspektywę. To wsparcie, choć nienamacalne, jest super istotne. Ale jednocześnie nie działa, gdy problemy klienta są tak duże, że nawet najlepsza merytoryka czy strategia nie pomogą. Wtedy właściciel powinien zająć się sobą i swoim zdrowiem, a dopiero potem wrócić do rozwoju biznesu.

Jak dbać o zdrowie psychiczne, prowadząc własny biznes – 11 sprawdzonych porad

Wiedząc, że niewiele treści biznesowych porusza ten temat w sposób pogłębiony, postanowiłem podzielić się z Tobą punktami, które u mnie działają. Sam przez ostatnie 5 lat przeszedłem przez piekło i z niego wyszedłem, i jestem uśmiechnięty. Miałem duże wsparcie i byłem na terapii, zanim jeszcze zacząłem zajmować się własnym biznesem, co dało mi świadomość, jak działa nasza głowa w trudnych sytuacjach. Zrozumienie siebie to klucz do bycia świadomym przedsiębiorcą.

Oto co możesz zrobić, aby zadbać o siebie:

1. Nie czekaj, idź na terapię

Uważam, że większość przedsiębiorców, których poznałem, nadaje się na terapię. Jeśli te 40 punktów, o których mówiłem, rezonuje z Tobą, to jest tam tyle emocjonalnych mechanizmów i błędów poznawczych wpływających na Twoje działania, że brak próby poświęcenia czasu na zrozumienie tego jest szaleństwem. Brak czasu na ciszę i zderzenie się z własnymi myślami, które często nie są zbyt fajne, prowadzi w ślepe zaułki. Idź na terapię. Pójdź do pierwszego, drugiego, trzeciego, czwartego psychoterapeuty i wybierz tego, z którym jest Ci najbardziej po drodze. Rozpocznij pracę, by zrozumieć siebie jako człowieka.

2. Ucz się asertywności

Jako przedsiębiorca zazwyczaj masz więcej ludzi z prośbami do Ciebie niż Ty do nich. Asertywność to kluczowa kompetencja. Musisz umieć odmawiać rzeczom, które nie są dla Ciebie aktualnie ważne, prośbom, którymi nie powinieneś się zajmować. Umiejętne odmawianie okazjom, ludziom czy prośbom „nie na temat” jest super istotne dla zachowania własnych granic i czasu.

3. Dbaj o własne zdrowie i nie znieczulaj się

Osobiście nie piję alkoholu, nigdy nie brałem narkotyków, nie palę papierosów. Moje jedyne uzależnienie to kawa, z którym nie mam zamiaru zrywać – piję czarną dwa razy dziennie rano.

Jedzenie: Brak umiejętności ogarnięcia swojego jedzenia to ogromny błąd, bo jedzenie super mocno wpływa na to, jak wyglądamy i jak się czujemy. Od dwóch lat jestem na intermittent fasting, jem w 8-godzinnym oknie. Wprowadziło to dużo porządku i rutyny do mojego życia.

Sport: Na mnie najlepiej działa trening siłowy. Po nim czuję się wypoczęty, a kortyzol fajnie się spala. Mam więcej logicznych myśli. Aktualnie trenuję 5-6 dni w tygodniu po 30-40 minut. Nie ścigam się z nikim, tylko ze sobą, i to bardzo dobrze na mnie działa.

Dbanie o własne zdrowie jest znacznie bardziej istotne niż dbanie o biznes. Biznes możesz sprzedać, zmienić, może upaść. Ludzie i klienci mogą odejść, ale ze zdrowiem zostajesz. Sposób, w jaki dbam o siebie, wpływa na decyzje, które podejmuję, na ich jasność i na to, jak się ze mną pracuje. Noszenie continuous glucose meter (CGM) nauczyło mnie, jak stres czy brak snu wpływają na mój cukier we krwi. Gdy cukier szaleje, łatwo o otłuszczoną wątrobę, trzustkę, cukrzycę typu 2, ryzyko raka, chorób sercowo-naczyniowych, Alzheimera czy demencji. Czy 10 lat na adrenalinie jest warte 20 lat życia w chorobie? Moim zdaniem nie. Brak znieczulania się i unikanie autodestrukcyjnych działań ma pozytywny wpływ nie tylko na mnie, ale i na moją firmę.

4. Trzy ważne pytania dla Twojego zdrowia psychicznego

Warto odpowiedzieć sobie na trzy pytania, których odpowiedzi zmieniają się w czasie:

  1. Kim jestem?
  2. Kim nie jestem?
  3. Po co robię to, co robię?

Umiejętność odpowiedzi na nie sprawia, że nie musisz ścigać się z niewłaściwymi ludźmi, trzymasz się swojego kręgosłupa moralnego i etycznego, podejmujesz decyzje zgodne z tym, kim jesteś. „Kim nie jestem” pomaga unikać błędów i wzorców, które nie są Twoje. „Po co to robię” daje odpowiedź na pytanie, po co codziennie rano wstajesz, i to musi być coś więcej niż chęć kupienia samochodu czy apartamentu.

POLECANE  Perfekcjonizm a radość w życiu: kiedy ideał staje się ciężarem

5. Zacznij medytować

Byłem zawsze ogromnym przeciwnikiem medytacji. Jednak jako ignorant postanowiłem zająć się tematem. Bardzo pomogła mi aplikacja „Balance”. Medytacja nie daje mi zen czy niesamowitych wizji, ale znacznie obniża stres. Wyposażyła mnie w narzędzia, dzięki którym umiem namierzyć, kiedy moja głowa wpada w jakieś myśli i jak ją uspokoić. Robię to od około czterech miesięcy i techniki z medytacji stosuję na co dzień, co pomaga mi radzić sobie w trudnych sytuacjach.

6. Wyłącz możliwość dzwonienia do mnie

Wyłączyłem sobie możliwość dzwonienia do mnie. Można zadzwonić, ale ja tego nie zobaczę, gdy jestem w pracy. Sam sięgam po telefon, kiedy chcę oddzwonić. Na liście ulubionych mam najbliższych współpracowników i rodzinę – ich telefony oczywiście dzwonią. Ale nie dostaję powiadomień od marketerów czy innych osób, które roszczą sobie prawo do mojego czasu. Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś ma naprawdę ważną sprawę, zadzwoni drugi raz, wyśle SMS-a, napisze na Slacku. Przez ostatnie miesiące nic nie straciłem, a ta zmiana pozwala wyciszyć głowę i poprawić kondycję psychiczną. Dodatkowo ustawiłem telefon tak, że kiedy po GPS-ie widzi, że jestem w pracy, automatycznie ustawia tryb skupienia (funkcja natywna iOS-a).

7. Zadbaj o relacje międzyludzkie

Warto czasem zastanowić się, czy relacje międzyludzkie, z tymi, których masz dookoła, na pewno dobrze na Ciebie wpływają. Widzę dwóch wspólników, którzy się wyniszczają, albo małżeństwo, które się wyniszcza, bo nie potrafią porozmawiać. Nie chodzi o usuwanie ludzi z życia, ale o pracę nad tym. Przeprowadź szczerą rozmowę, powiedz o swoich odczuciach. Szczególnie u mężczyzn rozmowy o emocjach są trudne, bo przecież „każdy jest super twardy i nie ma żadnego problemu”.

8. Unikaj środowisk, które źle na Ciebie wpływają

Jest cała masa środowisk biznesowych, które są kontrefektywne, w których hołubi się tylko zysk. Przyjmując ich zasady, zaczynasz działać w sposób, który źle wpływa na Twoje zdrowie i życie. Jest też wiele fajnych środowisk biznesowych, w których spotkasz świadomych founderów, którzy przeżywają trudne rzeczy i się zwyczajnie wspierają. Warto się w nich pojawić.

9. Dbaj o swoje hobby

Nie porzucę motoryzacji. Kocham grzebać w samochodach, jeździć na zloty, szukać modeli felg, myć samochody. Uwielbiam dźwięk silnika wolnossącego V10 czy podwójnie uturbionego V8. To jest moja strefa zen. Lubię też klocki Lego, figurki, ten podcast i tworzenie treści – pomaga mi to uporządkować wiedzę i przemyślenia. Jestem gotów mniej zarobić, ale zająć się swoim hobby, by zachować zdrowe zmysły i zadbać o swoją psychikę. Nie pozwól, by biznes wypychał rzeczy, które sprawiają Ci radość.

10. Organizuj częste wyjazdy

To punkt, który mi najbardziej pomaga. Wyjazdy są trudne, bo wiążą się z wyjechaniem. „Nie będzie mnie w firmie!” – i super. Przede wszystkim, jeśli firma nie działa, gdy Cię w niej nie ma, to i tak nie masz firmy, tylko pracę. Wielu nie wyjeżdża, bo „uleci mi jakaś okazja, wielki klient, stracę pieniądze”. Jeżeli masz dobrą sytuację finansową w firmie, jedź. Jeśli nie masz, włóż wysiłek, żeby ją wyprowadzić na prostą i wtedy pojedź. Staram się wyjeżdżać raz na kwartał, a raz w roku na 5-6 tygodni za granicę (mieszkałem na Teneryfie, w południowej Hiszpanii, na Florydzie). Wyjazdy dają możliwość wyjścia z kołowrotka i spojrzenia na niego z boku, co pozwala lepiej interpretować sytuację i znajdować rozwiązania. Większość dobrych decyzji dotyczących zdrowia psychicznego, fizycznego, asertywności czy medytacji rodzi się właśnie na wyjazdach, kiedy odcinam się od biznesu.

11. Czas dla rodziny i bliskich

Ten punkt, najzwyczajniej rzecz biorąc, koi i obniża poziom stresu. Pamiętaj, aby pielęgnować te relacje.

Biznes to tylko biznes: najpierw Ty, potem firma

Jacek Walkiewicz mówi, że „jeżeli przestajesz być w życiu skutecznym, to bardzo często okazuje się, że prawda, którą się posługujesz, przestała być aktualna”. Być może dla wielu z Was, którym nie idzie wyzwanie, zmiany w firmie, czy po prostu nie idzie, problemem jest właśnie to, że Wasza prawda o biznesie i życiu jest już nieaktualna.

Biznes to tylko biznes. To, jakimi jesteście ludźmi w tym biznesie, zależy od tego, jak dbacie o swoje zdrowie psychiczne, o siebie, swoją tożsamość, poczucie własnej wartości i relacje społeczne. Jeśli wyzwanie w firmie nie idzie, uderzasz głową o ścianę, a ściana nadal stoi, być może problem tkwi w dzisiejszym temacie zdrowia psychicznego. Może powinieneś skupić się najpierw na swoim zdrowiu, zwłaszcza psychicznym, i najpierw naprawić samego siebie, a dopiero potem wrócić do naprawiania biznesu.

To jak w samolocie: najpierw zakładasz maseczkę sobie, dopiero potem osobom dookoła. Wierzę bardzo głęboko, że dopóki nie będziecie w stanie równowagi, nic z tego nie będzie. Kiedy poruszałem ten temat na Instagramie, ktoś powiedział: „Szymon, Tobie łatwo mówić, bo masz większą firmę i możesz sobie na równowagę pozwolić, ale jak ktoś stawia biznes, to musi napierdzielać”. I oczywiście, że tak jest. Naturalnie, czasem trzeba włożyć niebotyczny wysiłek.

Jednak ja cały czas wkładam niebotyczny wysiłek. Mam pięć firm, mnóstwo nowych projektów, podcast, kanał na YouTube, Instagrama i LinkedIn’a. Zatrudniam nowych ludzi i startuję nowe idee biznesowe. I tak, da się mieć czas na siebie, na jedzenie i na sport w tym wszystkim. Trzeba bardzo dobrze planować czas, być asertywnym i znać odpowiedź na pytania, kim jestem, kim nie jestem i po co to wszystko robię. Zaczynałem biznes jako uporządkowany człowiek, ale kiedy poczułem, że znowu się zatracam (około trzeciego roku prowadzenia biznesu), opamiętałem się i zacząłem dbać o obie sfery – zawodową i prywatną.

Życzę Ci, abyś znalazł czas na siebie i swoje zdrowie. Aby to, jakim jesteś człowiekiem i jak dobrze o siebie zadbałeś, miało pozytywny wpływ na Twoich bliskich, Twój zespół i całą firmę. Ten temat jest trudny, ale liczę, że dotrze do tych, do których powinien, i komuś z Was pomoże.